poniedziałek, 27 kwietnia 2009

00 Wrobiona w podcasting

Wcale nie chciałam nagrywać podcastu. Owszem, przyszedł mi do głowy taki pomysł, ale było 1000 powodów, by go nie zrealizować. Bycie anonimowym słuchaczem jest przecież o wiele wygodniejsze. Pewnego słonecznego dnia ukazał się jednak pewien odcinek podcastu Lubię, kiedy pada w którym otrzymałam propozycję nie do odrzucenia. I tak oto zostałam dosłownie wrobiona w nagrywanie podcastów.  Nie żebym była niezadowolona z takiego obrotu spraw. Wręcz przeciwnie: niniejszym dziękuję Tomafkowi za motywację. Wkrótce ukaże się odcinek 0, w którym opowiem, jaka będzie tematyka mojego podcastu.

Zapraszam!

12 komentarzy:

  1. Świat zamarł w oczekiwaniu i ja oczywiście też.

    Oczekujący i wrabiający

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta presja, te oczekiwania.. Sama siebie nie poznaję, że poszłam na taki układ :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, czy siak sprzęt w drodze

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wcale nie pompuję napięcia, ale.... czekam z niecierpliwością!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznaję, że zastanawiałam się nad taką nazwą;) A Tomafek niech nie myśli, że dam mu spokój. :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Jupijajo ;) Brawa dla Tomafka.... brawa dla Adry ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmmmm! Nagrywaj, nagrywaj! Będzie wesoło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. W środę leci pilot. Byłoby dzisiaj, ale przeporwadzka mi pokrzyżowała trochę plany.
    Heh, źle się zalogowałam wcześniej, stąd ten skasowany komentarz wyżej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam lubie jak mnie ktoś w coś przyjemnioego wrabia... Zatem lece słuchać nowego odcinka i źycze wytrwałości, radości i radości z teg oco sie robi, wszystko oczywiście wokołopodcastingowo... I amm nadziej, źe stane sie Pani pierwszą młodą damą polskiego podcastingu

    fi

    OdpowiedzUsuń
  12. Fi: Mam nadzieję, że będziesz z przyjemnością wracał do mojego podcastu

    OdpowiedzUsuń