piątek, 8 maja 2009

1 Śnieżny Smok

Pierwszy pełnoprawny odcinek, w którym usłyszycie mój załamujący się głos, trzeszczącą podłogę, recenzję herbaty Snow Dragon, legendę i piosenkę-niespodziankę. Nieco chaotycznie chwilami, ale jakże autentycznie:)
Zapraszam do słuchania!

Distemper

Passage to Peace
7Cups

Lektura uzupełniająca

Pobierz odcinek. (18MB)

14 komentarzy:

  1. Powiem tak: Zaglądnąłem na te linki i otworzyły mi sie oczy... Herbata zawsze była czymś zwyczajnym, nad czym się nigdy nie zastanawiałem, a tu patrz tyle tego, taka różnorodność... Ja raczej jestem kawiarzem ale trzeba będzie spróbować.
    PS: Ja lubie bardzo , jak sie okazało, najgorszy rodzaj herbaty: herbatę w torebkach firmy Ahmad Tea z kardamonem, która od niedawna jest do kupienia w Polsce.
    PS2: Bardzo fajna strona Samovar...

    OdpowiedzUsuń
  2. A słodzimy? a jak tak to czym?

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodzimy? Niee - to psuje i zakłamuje smak herbaty. Nigdy nie mogłam zrozumieć np. słodzenia kawy albo picia piwa z sokiem. Dla mnie to mniej więcej tak samo pasuje;) No, chyba że czarna herbata z konfiturami. Ale czarną herbatę to ja tylko w gościach piję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze co nasunęło mi się przy słuchaniu tego odcinka - to tagowanie ;) Na dysku czy w odtwarzaczu przy tym odcinku będzie się każdemu wyświetlać "Topielica - promo" a to dlatego, że tak nazywał się pierwszy plik jaki dodałaś do Audacity. Zmienić to możesz po zapisaniu pliku mp3 na dysk. Wrzucasz w winampa i tam prawy klawisz na pliku - FILE INFO, zmieniasz co chcesz i jak chcesz :)

    Herbatkę poproszę jeśli można :) Białą... albo powiem "czystą" :D
    Wiem, wiem - wypiłem w swoim życiu masę herbaty tzw. "posprzątany magazyn" :)

    Dużo hibiscusa wypiłem jak byłem młodszy, a ostatnio z eksperymentów to wiśniowa o posmaku rumu. Zieloną popijałem od czasu do czasu, bo brat kiedyś podobnie jak Skwara robił dzbankami. Lubię wszystkie owocówki - przeważnie w torebkach niestety kupuję.

    Mam odczucie, że jakościowo lepszy już ten odcinek od poprzedniego. TO chyba na tyle... to pisałem ja Jarząbek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze zapominam sprawdzić te tagi. Dzięki:)
    A dzbankami też herbatę pijam. Zależy od nastroju. Owocowe kiedyś też lubiłam, ale jakoś mi przestały pasować. Za to uwielbiam herbatę z dodatkiem cynamonu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilka miesięcy temu coś mi się poprzestawiało w głowie i oszalałem na punkcie zielonej i białej herbaty! Niestety nie eksperymentuję ze smakami. Zapijam się na razie Nepal Mistic bo mi strasznie smakuje i mam w sklepie pod domem, ale co ważniejsze nie potrafię już patrzeć na to torebkowe świństwo, które kiedyś nazywałem herbatą!
    Mówiąc najkrócej - czekam z niecierpliwością na kolejne odcinki! Może znajdę coś jeszcze smaczniejszego od Nepal Mistic?

    Ps. Zbieram się zaraz i jadę do "Herbat Świata" zapytać o Śnieżnego Smoka

    Ps2. Ja też zostawiam fusy do samego końca. Mam taki zaparzacz, który przeciska liście na dno i ostatnia filiżanka jest niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  7. SkwaRRR: jeśli znajdziesz Śnieżnego Smoka, to daj znać, jak smakowało!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja szukałem w Kielcach, jak na razie bezowocnie :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Adra Maciek odpowiedział już w wersji audio, ale nie powiem jeszcze gdzie... podcast prawdopodobnie jeszcze dzisiaj w sieci :) Ahoj!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tomku: Jeśli nie znajdziesz, to mogę ci przesłać parę próbek. Jeszcze mi troszkę zostało:)

    Papa: Czyżby TPPP? Chyba go muszę zacząć słuchać.

    OdpowiedzUsuń
  11. ;-) ostatnie było OK, bo w miłym towarzystwie.

    OdpowiedzUsuń
  12. DObry odcinek, chociaz wciąż zmagasz sie ze swoim glosem, ze stukotami, dziwnymi odglosami, ale ma to swoj urok...
    Co do herbat, to białą herbate odkrylem dosc nie dawno (dziki Szczepan) ale to oprocz rozano-waniliowej (dilmah) to naprawde swietna rzecz. DObra, bala herbata nie jest zla. Lubię ja czasem docignąć earlgrejkiem, zeby lekko walneła w głowe, ale tylko w sumie by kolor miala normalniejszy. I duzo cutryny, ale ie zeby była kwasna...


    Zatem słucham dalej, bardzo ciekawie sie zapowiada. Noi i ukłony dla Tomafka, ze wypromował chyba swoj pierwszy podcast słuczaczkowiarski. Adra, jest dobrze, jest po twoijemu, jest tak jak byc powinno

    Fi i orzeł biały

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz dowiedziałem się o zaparzaniu herbaty nie wrzątkiem a po prostu gorącą wodą od Cejrowskiego przy okazji opowieści o Yerba Mate w jednej z jego książek.
    Ty opisałaś i wyjaśniłaś o wiele więcej i bardzo mnie cieszą takie informacjie, bo choć nigdy nie wnikałem w szczegóły zaparzania, to jednak lubię pić kawę, herbatę czy pyfko :D Nigdy nie słodzę, nie dodaję mleka i chyba dzięki temu dość dobrze rozpoznaję smaki.
    Wyjątkiem jest cherbata czarna z cytrynką i łyżeczką cukru.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki wszystkim za komentarze, dużo dla mnie znaczą:)

    Fi: Nawet sama biała herbata potrafi nieźle trzepnąć. Śnieżny smok ma tę zaletę.

    Robert: Ja herbatę przestałam słodzić w wieku lat 6. Jak się wszystko słodzi, to właśnie czuć głównie smak cukru, a umyka nam aromat naparu. No i ja słodkich rzeczy nie mogę za dużo jeść, bo mi na żołądek szkodzą.

    OdpowiedzUsuń